Dociekliwy europarlamentarzysta

Filip Kaczmarek, polski chadek w Parlamencie Europejskim skierował 14 maja tego roku pisemną interpelację do Komisji Europejskiej w sprawie dyrektywy dot. „warunków obsady załogowej w serwisach pasażerskich i promowych”, co po polsku oznacza – dot.warunków zatrudnienia na promach i statkach pasażerskich.

Poseł napisał:

W 1998 r. Komisja Europejska zaproponowała projekt dyrektywy w sprawie warunków obsady załogowej w regularnych serwisach pasażerskich i promowych między państwami członkowskimi( COM/98/251). Propozycja dyrektywy wywołała obawy wielu państw członkowskich i chociaż uzyskała poparcie Parlamentu Europejskiego przez wiele lat blokowana była w Radzie (Unii Europejskiej – przyp. red.). W efekcie Komisja Europejska postanowiła wycofać propozycję w 2004 r.”

Zakończył swoją interpelację pytaniem : – Czy Komisja zamierza wystąpić z nową inicjatywą ustawodawczą w tej dziedzinie?

***

Szanowni Państwo,
hakerzy uszkodzili mi stacjonarny komputer,
Odtworzenie zarchiwizowanych zasobów wymagało nieco czasu,
Uporałam się z tym kataklizmem,
wracam do systematycznego informowania Państwa o nowościach
w ww. branżach gospodarki narodowej, europejskiej ze szczególnym , jak zwykle, uwzględnieniem Rosji i Niemiec.
Życzę milej i owocnej dla Państwa lektury

Wpis opublikowaliśmy 31 maja 2010

Klienci portów – popieramy projekt zmian dot. VAT

Dzisiaj(19 maja) do sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. związanych z ograniczeniem biurokracji „Przyjazne państwo” Rada Interesantów Portów Szczecin i Świnoujście skierowała pismo (RIPS/ 09/05 /2010) z pełnym poparciem dla proponowanego projektu (PWPP/A-333) nowelizacji zmian Ustawy o podatku od towarów i usług z dnia 11 marca 2004 roku, „które służą doprecyzowaniu punktów 9, 9a i 17 w ustępie 1 artykułu 83 ustawy”.

Przewodniczący zarządu Rady – Jan Stasiak i jego członek Rafał Zahorski tak uzasadniają decyzję Rady:

I. Uzasadnienie poparcia dla projektowanych zmian w ustawie z dnia 11 marca

2004 roku o podatku do towarów i usług

Brak definicji obsługi morskich środków transportu w polskim porcie morskim powoduje szereg kontrowersyjnych interpretacji w zakresie prawa do stosowania przez polskie porty morskie preferencyjnej stawki 0% do usług związanych z obsługą morskich statków i ich ładunków.

Konsekwencją tego jest brak „równych szans” w zakresie konkurencji miedzy polskimi portami morskimi a portami innych krajów Unii Europejskiej, które – na bazie tej samej Dyrektywy 2006/112/WE Rady – szeroko stosują preferencyjną stawkę 0% lub całkowite zwolnienie od podatku od towarów i usług dla takich samych usług świadczonych, związanych z obsługą statków oraz ich ładunków. Nierównowagę w zakresie konkurencji pogłębia – stosowany dla portów morskich przez inne kraje UE- system rozliczania należności celnych i podatku VAT od importu polegający na równoczesnym wzajemnym rozliczaniu należnego i naliczonego podatku VAT bez obowiązku długotrwałego oczekiwania na zwrot podatku VAT naliczonego.

Ponadto,w polskim obrocie morskim brak jest instytucji „armatora morskiego” występującego bezpośrednio w roli właściciela statku i jego ładunku, natomiast występuje gestor ładunków lub spedytor.

Proponowane zmiany przepisów w polskiej ustawie o podatku od towarów i usług zabezpieczają zarówno interes podmiotów zarządzających polskimi portami morskimi o podstawowym znaczeniu dla gospodarki narodowej, jak i bezpośrednich wykonawców usług na rzecz statków i ich ładunków oraz szeroko rozumianych gestorów tych ładunków, i winny zamknąć wszelkie wątpliwości natury interpretacyjnej.

II. Oczekiwane skutki społeczne, gospodarcze i finansowe projektowanych zmian

1. Zwiększenie konkurencyjności polskich portów morskich

Proponowane zmiany w ustawie o podatku VAT umożliwią spółkom przeładunkowym działającym na obszarze polskich portach morskich konkurowanie na podobnych warunkach z innymi

Proponowane zmiany w ustawie o podatku VAT umożliwią spółkom przeładunkowym działającym na obszarze polskich portach morskich konkurowanie na podobnych warunkach z innymi portami unijnymi, co winno przełożyć się na odzyskanie utraconej masy ładunkowej, jak i przyjęcie do obsługi nowych towarów.

Aktualne zdolności przeładunkowe portów w Szczecinie i Świnoujściu to około 20 mln ton.Powrót kontrahentów z utraconym wolumenem ładunków winien zwiększyć obroty tych portów o około 4 mln ton, co z kolei dałoby wzrost łącznych przychodów firm przeładunkowych o około 80 mln zł.

Z analizy rynku wynika, że efektem może być uzyskanie łącznie ponad 5 mln ton obrotów rocznie więcej, co winno przynieść zarówno wzrost przychodów ze sprzedaży o 100,0 mln zł, jak i wzrost zatrudnienia o co najmniej 1.000 osób bezpośrednio w całej branży portowej, w tym :

a. W spółkach przeładunkowych – 350 osób,

b. W firmach spedycyjnych – 150 osób,

c. U przewoźników lądowych – 500 osób,

przy czym osiągnięcie takiego wzrostu zatrudnienia nie będzie wymagało dodatkowych nakładów finansowych ze strony budżetu państwa, a wręcz przyczyni się do spadku liczby osób korzystających z zasiłków dla bezrobotnych w regionie zachodniopomorskim.

2. Zwiększenie wpływów do budżetu państwa

Wzrost przychodów ze sprzedaży i związany z tym wzrost zatrudnienia w portach Szczecin i Świnoujście winien przełożyć się na zwiększenie wpływów budżetowych w skali roku o około 18,9 mln zł, w tym z tytułu:

a) podatku CIT – 1,0 mln zł,

b) podatku PIT – 2,6 mln zł,

c) składek ZUS (w tym składka zdrowotna) -15,3 mln zł.

III. Obecna sytuacja gospodarcza spółek przeładunkowych działających w portach

wSzczecinie i Świnoujściu

W 2009 roku porty w Szczecinie i Świnoujściu obsłużyły 13,5 mln ton ładunków drobnicy konwencjonalnej i towarów masowych(spadek obrotów w stosunku do roku poprzedniego o ponad 23%). Spadek przeładunków spowodowany jest również skierowaniem przez gestorów masy ładunkowej do niemieckich portów m.in. z powodu unikania płacenia podatku VAT od usług związanych z obsługą ładunków i uciążliwych procedur związanych z odzyskiwaniem nadwyżki naliczonego podatku VAT z tytułu importu.

Zaznaczyć należy, że wartość łącznych przychodów firm przeładunkowych za 2009 rok wyniosła około 240 mln zł, przy zatrudnieniu w nich ponad 3,5 tys. pracowników.

Szacujemy,że w obecnym stanie prawnym Ustawy o podatku od towarów i usług, a w ślad za tym dalsze utrzymywanie obowiązującej „doktryny” organów podatkowych w tym zakresie , spowoduje dalszy spadek przeładunków o około 4,0 mln ton, co oznaczać będzie całkowite zamknięcie działalności gospodarczej niektórych podmiotów, a dla innych drastyczne jej zmniejszenie. Ponadto dalszy spadek przeładunków w portach Szczecin i Świnoujście oznaczać będzie likwidację co najmniej 1.000 stanowisk pracy z konsekwencjami dla budżetu państwa.

Informujemy ponadto, że podmioty gospodarcze (spółki przeładunkowe, spedytorzy), działające na obszarze portów Szczecin i Świnoujście, stosują nadal dla usług, o których mowa w punktach 9, 9a i 17 ust. 1 art. 83 ustawy o VAT, stawkę 0 %. Niemniej jednak, ze uwagi na wszczęte kontrole podatkowe i kwestionowanie przez kontrolujących zasadności stosowania takiej stawki, niektóre z nich zaczęły już tworzyć rezerwy z zysku za rok 2009 na ewentualne roszczenia z tytułu podatku VAT, zamiast przeznaczać zyski na dalszy rozwój i inwestycje w porcie.

Wpis opublikowaliśmy 19 maja 2010

Sprzeciw „prywatyzacji” Bałtyku

Polski rząd sprzedaje Bałtyk – uważa Marek Gróbarczyk, poseł PiS w Parlamencie Europejskim.

Na forum Komisji Rybołówstwa Parlamentu Europejskiego 17 maja odbyła się wymiana opinii z unijną komisarz ds. rybołówstwa Marią Damanaki. Spotkanie poświęcone było przyszłości kwot połowowych w ramach Wspólnej Polityki Rybołówstwa.

Jak informuje Marek Gróbarczyk, komisarz Damanaki oznajmiła m.in. jakie uzgodnienia zostały dokonane z ministerstwami ds. rybołówstwa krajów członkowskich UE. Zgodnie z jej słowami, udało się uzyskać zapewnienie, iż Bałtyk zostanie de facto sprywatyzowany. Przedstawiciele polskiego rządu: Kazimierz Plocke i Marcin Ruciński, zdaniem posła Gróbarczyka zgodzili się na handel tzw. kwotami połowowymi, czyli przyznawanym przez UE limitem odławianych ryb poszczególnych gatunków na Bałtyku.

Maria Damanaki zaproponowała także wprowadzenie na Bałtyku sprzedaży kwot połowowych w ramach „programu pilotażowego”.

Zdaniem Marka Gróbarczyka, który wziął udział w spotkaniu:… w wyniku podobnych eksperymentów polska flota rybacka została już zredukowana o 40 procent. Obecnie rząd PO planuje likwidację pozostałych ok. 450 jednostek, które nie wylosowały pozwoleń połowowych. W tym celu zaprezentowano przedstawiony przez panią Damanaki program pilotażowy, będący elementem ostatecznego zezłomowania polskiej floty.

Ta decyzja jest kuriozalna w świetle generalnego sprzeciwu posłów wchodzących w skład komisji rybołówstwa, organizacji ekologicznych i środowiska rybackiego. W najbliższym czasie zamierzam spotkać się z panią komisarz Damanaki, aby wyrazić sprzeciw wobec tego typu praktyk – uważa posel Gróbarczyk.

Wpis opublikowaliśmy 19 maja 2010

Morska Platforma (Obywatelska)

Dzisiaj i wczoraj dotarły do mnie dwie informacje o zwiększonej aktywności Platformy Obywatelskiej w sprawach morskich.

* Pierwsza informacja – że na centralne uroczystości związane z obchodami Europejskiego Dnia Morza wybiera się do Szczecina marszałek Bronisław Komorowski, co jest dla mnie oczywiste, bywał już w Szczecinie z okazji Dni Odry i zakończenia flisu odrzańskiego, jeszcze jako poseł AWS i prezes Zarządu Głównego Ligi Morskiej. Teraz jako p/o prezydenta RP uświetni europejskie święto ludzi morza. Rano 21 maja będzie uczestniczył w konferencji poświęconej polskiej polityce morskie, wieczorem uświetni spotkanie ludzi gospodarki morskiej Herring Meeting,które zgromadzi ok. 2 tys. przedstawicieli branż morskich z Polski i zagranicy.

* Druga informacja – że powołano przy gdyńskiej PO – Komisję Morską.

Red. Szymon Szadurski,w dzisiejszym wydaniu (z 19 maja br.) Dziennika Bałtyckiego informuje:

Komisję morską powołały do życia władze Platformy Obywatelskiej w Gdyni. Pracujący w niej specjaliści mają doradzać rządowi w sprawach związanych z gospodarką morską.

- To osoby o wielkim doświadczeniu i wiedzy na temat morza, które bądź zdecydowały się zapisać do Platformy Obywatelskiej,bądź też z nią sympatyzują – wyjaśnia poseł Tadeusz Aziewicz,przewodniczący gdyńskich struktur PO. – W naszym gronie znalazł się między innymi kpt. Leszek Górecki ze Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej.

Tadeusz Aziewicz nie ukrywa, iż specjaliści z komisji morskiej, ich stanowiska i analizy, będą miały wpływ na program gdyńskiej PO, przedstawiony przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Platforma Obywatelska liczy na to, iż zaakcentowanie większej niż dotychczas konieczności zwrócenia się Gdyni ku morzu pomoże partii skutecznie powalczyć o głosy jak największej liczby wyborców.

- Mamy kilka ciekawych pomysłów, które wkrótce zostaną przedstawione – zapowiada poseł Tadeusz Aziewicz.

Komisja morska już do końca czerwca tego roku chce opracować i przedstawić kompleksowy raport na temat stanu gospodarki morskiej w naszym regionie. Ma zamiar ponadto stworzyć szczegółowy, krajowy program propagandy morza i lobbować za jego realizacją.Celem jest odtworzenie potencjału Polski związanego z morzem i przywróceniu tej gałęzi należytej pozycji w gospodarce krajowej.

Istotna z punktu widzenia członków gdyńskiej PO będzie współpraca komisji z przedstawicielami rządu.

- Nie od dziś przecież wiadomo, że problemy związane z gospodarką morską lepiej i wyraźniej widać z perspektywy Gdyni niż z Warszawy – mówi jeden z członków gdyńskiej PO.

Członkowie gdyńskiej PO, mimo nieudanego procesu prywatyzacyjnego Stoczni Gdynia, na skutek którego zwolniona została niemal cała, kilkutysięczna załoga, pozytywnie oceniają działania rządu Donalda Tuska na rzecz aktywizacji gospodarki morskiej. Nie oznacza to jednak, iż nie może być lepiej. Zdaniem gdyńskich przedstawicieli partii, państwo musi priorytetowo traktować dalszy rozwój infrastruktury portów i budowy dróg dojazdowych do nich.

Wpis opublikowaliśmy 19 maja 2010

Europejski Dzień Morza – rauty, konferencje, seminaria, konsultacje

Polska corocznie obchodzi uroczyście Europejski Dzień Morza od momentu jego ustanowienia w 2008 roku wspólną trójstronną deklaracją: Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej. W tym roku przypada on na dzień 21 maja.

Nadchodzący tydzień dla ludzi z branży morskiej będzie szalenie zabiegany.

Od poniedziałku rozpoczyna się w Szczecinie, które jest miejscem obchodów ogólnokrajowych – maraton imprez, spotkań,konferencji i seminariów. Wszystko to poświęcone morzu i ludziom z nim związanych zawodowo.

17 maja (poniedziałek)

Konsultacje nad wojewódzką strategią morską

Rozpoczęcie konsultacji dot. aktualizacji „Strategii rozwoju gospodarki morskiej w Województwie Zachodniopomorskim do roku i strategicznej oceny oddziaływania na środowisko”, za którą jest odpowiedzialny zespół pracowników Akademii Morskiej w Szczecinie oraz specjaliści z Biura Projektów Ochrony Środowiska TERMIKA – Marian Redes.

W Sali senatu Akademii Morskiej odbędzie się spotkanie konsultacyjne poświęcone 4 branżom morskim: rybołówstwu, portom i przystaniom, przemysłowi stoczniowemu oraz cenie oddziaływania w branż na środowisko. (Rozpoczęcie spotkania o od godz. 13.00)

Zespół pracujący nad aktualizacją „Strategii morskiej…” zachęca do przysyłania uwag i spostrzeżeń dotyczących gospodarki morskiej pod adres: [URL="http://poczta.onet.pl/napisz.html?e=strategia%40am.szczecin.pl."]strategia@am.szczecin.pl.[/URL]

Można to również robić przez stronę internetową [URL="http://www.strategia.am.szczecin.pl/"]http://www.strategia.am.szczecin.pl[/URL] lub telefonicznie pod numerem 091 4809619.

Zespół ds.aktualizacji

Strategii Rozwoju Gospodarki Morskiej

Województwa Zachodniopomorskiego

17 maja,(poniedziałek- godz. 19)

Raut Europejski

W „Czerwonym Ratuszu”, m.in. siedzibie szczecińskiego Business Club odbędzie się doroczny Raut europejski, podczas degustacji smakołyków kuchni państw Europejskich i muzyce kaszubskiej będzie można porozmawiać o Europie i morzu.

20 maja (czwartek)

VIII Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Transport Morski 2010”

Tradycyjnie,jak co roku Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA jest organizatorem konferencji naukowej poświęconej problemom gospodarki morskiej. W organizacji konferencji współpracują: Akademia Morska w Szczecinie i Biuro Promocji Żeglugi Morskiej Bliskiego Zasięgu. W tym roku przebiega ona pod hasłem: „Prywatyzacja, restrukturyzacja i konkurencyjność polskiej gospodarki morskiej – Bilans 20-lecia”

- Celem tegorocznej konferencji jest analiza i ocena skali, efektów i skutków prywatyzacji i restrukturyzacji polskiej gospodarki morskiej w okresie transformacji gospodarki narodowej w latach1989-2009 – informuje Koordynator merytoryczny Konferencji prof. dr hab. Henryk Salmonowicz. – Celem dodatkowym jest analiza potencjału i obecnej konkurencyjności przedsiębiorstw polskiego transportu morskiego na początku trzeciej dekady procesu transformacji. Do udziału w konferencji zostali zaproszeni przedstawiciele środowisk naukowych związanych z problematyka transformacji polskiej gospodarki narodowej, w tym w szczególności polskiej gospodarki morskiej oraz praktyków zainteresowanych współpracą z ośrodkami naukowymi w zakresie oceny wpływu transformacji na stopień konkurencyjności przedsiębiorstw żeglugowych i portowych na europejskim rynku transportowym.

Program Konferencji:

  • 9.45- Otwarcie konferencji i przemówienia zaproszonych gości
  • 10:00– 11:15
    Panel I
    Transformacja gospodarki narodowej jako podstawa przemian sektora morskiego
  • 11:15– 11:45
    Panel II
    Prywatyzacja i restrukturyzacja polskiej gospodarki morskiej w latach 1989-2009
  • 13:15– 14.45
    Panel III
    Potencjał i konkurencyjność polskich przedsiębiorstw portowych i żeglugowych na początku trzeciej dekady transformacji
  • 14:45– 15:00 – Zamknięcie konferencji

21 maja (piątek)

Europejski Dzień Morza

Ministerstwo Infrastruktury we współpracy z Akademią Morską w Szczecinie organizuje Krajową Konferencję Morską, poświęconą polityce morskiej RP.

Konferencja ta jest głównym punktem krajowych obchodów Europejskiego Dnia Morza w Polsce.

Program konferencji:

  • 9.00 – 9.30 – Akredytacja uczestników ( Budynek Akademii Morskiej w Szczecinie przy ul. Szczerbcowej 4, aula nr 7)
  • 9.30 – Otwarcie Seminarium i wprowadzenie – rektor Akademii Morskiej w Szczecinie, prof. dr hab. inż. kpt.ż.w. Stanisław Gucma
  • 9.40 – „Polityka morska Rzeczypospolitej w pracach nad strategią rozwoju kraju” – wiceminister infrastruktury ds. transportu wodnego Anna Wypych-Namiotko, wiceprzewodnicząca Międzyresortowego Zespołu do spraw polityki morskiej RP, 10.00 – „The EU’s Integrated Maritime Policy and the EU’s Maritime Transport Strategy until 2018” – Torsten Klimke, przedstawiciel Dyrekcji Generalnej ds. Transportu i Mobilności Komisji Europejskiej,
  • 10.40 – 11.50 – Wystąpienia:
    • Konstanty Oświęcimski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu do spraw Gospodarki
    • Morskiej,
    • Władysław Husejko, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego,
    • Marcin Zydorowicz, Wojewoda Zachodniopomorski,
    • Piotr Krzystek, Prezydent Miasta Szczecin,
    • prof. dr hab. inż. Ryszard Kotliński, Dyrektor Generalny Interoceanmetal
  • 11.50 -12.00 – Dyskusja
  • 12.15 – Zakończenie Seminarium, występ chóru Akademii Morskiej w Szczecinie

W Konferencji wezmą udział przedstawiciele władz państwowych, regionalnych i lokalnych, środowisk naukowych i akademickich,organizacji społecznych i pozarządowych, a także przedstawiciel Komisji Europejskiej.

Konferencja zgodnie z intencja organizatorów ma przyczynić się do właściwego określenia i wzmocnienie miejsca polityki morskiej RP w systemie zarządzania rozwojem kraju.

21 maja, (piątek, w godzinach 14.00-16.00)
Zwiedzanie Akademii Morskiej w Szczecinie

(tylko w zorganizowanych grupach)

21 maja (piątek, godz.19.00)

Szczecińskie Spotkanie Gospodarki Morskiej – Herring Szczecin 2010

Tegoroczne spotkanie zostało wpisane w program krajowych obchodów Europejskiego Dnia Morza. – informuje Piotr Waszczenko prezes Zarządu Stowarzyszenia Biuro Promocji Żeglugi Morskiej Bliskiego Zasięgu. – Głównym organizatorem jest Biuro Promocji Żeglugi Morskiej Bliskiego Zasięgu, wspólnie z przedstawicielami szczecińskich firm morskich oraz organizacji związanych z gospodarką morską,mających swoją siedzibę na terenie stolicy Pomorza Zachodniego.

W programie przewidujemy wręczenie wyróżnienia „Laur Bałtyku” przyznanego przez Kapitułę osobowości minionego roku, wybranej z grona przedsiębiorców,menadżerów oraz polityków, za osiągnięcie przyczyniające się w istotny sposób do rozwoju i promocji szeroko rozumianej Gospodarki Morskiej.

Wpis opublikowaliśmy 13 maja 2010

Sezon na wycieczkowce

W pomorskich, nadbałtyckich portach po obu strony Odry rozpoczął się sezon turystyki morskiej i wielkich wycieczkowców, zwanych z angielska cruise’mi.

W Rostoku, 5 maja podczas Rostock Port Party rozpoczęto sezon stosowną fetą i wizytą 252 metrowego m/v „AIDAblu”, wycieczkowca niemieckiego, lokalnego armatora.Przez cały dzień cumował przy Warnemünde Cruise Center.

Kolejne Rostock Port Party zaplanowano na 7 czerwca, do Rostoku zawitają tego dnia cztery wielkie wycieczkowce – m/v „Azamara Journey” o długości 180m, m/v „Grand Mistral” (216 m.), m/v „Norwegian Sun” (258 m) i m/v „Sea Cloud II” (117 m).

Staną przy nabrzeżach Warnemünde Cruise Center oraz Werfbecken.

Kolejne fety wycieczkowców wypadają w Rostoku

– 10 lipca – przybędą cztery duże wycieczkowce: m/v „Braemer” (195 m), m/v „Crystal Symphony” (238 m), największy z tym gronie – m/v „Disney Magic” (294 m) oraz m/v”Eurodam” (285 m);

– 19 sierpnia – pojawi się ponownie m/v”Norwegian Sun” oraz m/v „Star Princerss” (290 m);

– 11 września – zawita do Rostoku m/v „Balmoral” (218m) oraz po raz trzeci – Norwegian Sun”.

Wszystkie te wycieczkowce cumują w Rostoku w od wczesnego ranka do późnego wieczora, z reguły od godz. 6-8 do godz. 19-22, z reguły do 22-giej.

W Rostoku w sumie zawita ponad 150 wycieczkowców, z czego wyżej wymienione należą do największych.

W Szczecinie, sezon na wycieczkowce zainaugurowano dzisiaj (11 maja) wizytą m/v „Alekxander von Humboldt”. Cumował przy reprezentacyjnym nabrzeżu przy Wałach Chrobrego od rana dowczesnopopołudniowych (7-11). Powitała go orkiestra.

M/v „Alexander von Humboldt” ma 152,5 m długości, 19,8 m szerokości i 5,8 m zanurzenia. Należy do brytyjskiego armatora, pływa pod banderą Wysp Bahama. Wyczarterowała go niemiecka firma.Statkiem przypłynęło ponad 400 pasażerów i ponad 200-osobowa załoga.

Podczas dwutygodniowej podróży po Bałtyku zwiedzają m.in.Hamburg, Gdańsk, Sztokholm, Kotkę, St. Petersburg, Tallin i Aeroeskoebing.

Statek ponownie pojawi się przy Wałach Chrobrego na pól dnia 14 sierpnia.

Przy Wałach Chrobrego pojawią się jeszcze, wg kolejności:

- 19 czerwca – m/v „Silver Cloud”, w godz. 8 – 23;

- 31 lipca – m/v “Spirid of Adventure”, w godz. 9 – 17;

- 18 września – m/v “Saga Pearl II”, w godz. 7 –19.

Kolejnych siedem wycieczkowców zacumuje w Szczecinie, w porcie przy nabrzeżu Polskim a jeden przy nabrzeżu Angielskim.

Data

Statek

Nabrzeże

Godziny pobytu

20 maja

Athena

Polskie

10 –14,30

8 czerwca

Breamer

8 -22

11 czerwca

Black Watch

6,30 -20

Delphin Voyager

Angielskie

9,30 – 13,30

6 sierpnia

Sebourn Sojoum

Polskie

7 – 18

1 września

8 18

13 września

8 – 18

2 października

Braemer

8 – 22

Wpis opublikowaliśmy 11 maja 2010

Ważna wizyta w szczecińskim porcie

Na zaproszenie prezesa Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. Jarosława Siergieja w szczecińskim porcie roboczą wizytę złożyła wczoraj (11 maja) delegacja Meklemburgii-Pomorza Przedniego z Sebastianem Schroederem, wiceministrem transportu, budownictwa mieszkalnictwa Meklemburgii-Pomorza Przedniego (odpowiedzialnym w ministerstwie za transport) na czele.

Goście z Niemiec interesowali się aktualną sytuacją naszych portów, możliwościami współpracy polskich i niemieckich przedsiębiorców oraz planami rozwoju portów w Szczecinie i Świnoujściu na najbliższe lata.

Wcześniej niemieccy goście spotkali się z wojewodą zachodniopomorskim Marcinem Zydorowiczem.

Na temat budowy terminalu LNG w porcie w Świnoujściu informował członków delegacji prezes Polskiego LNG, Zbigniew Rapciak.

Politykę inwestycyjną portu oraz plany rozwoju na najbliższe lata przedstawił w swojej prezentacji prezes ZMPSiŚ Jarosław Siergiej.

Na zakończenie wizyty goście podziwiali tereny portowe oraz piękną panoramę Szczecina z dachu elewatora „EWA”.

- Jestem bardzo zadowolony z możliwości obejrzenia portu, widzę jak wiele zostało zrobione, podziwiam ambitny program inwestycyjny, ale widzę też jak wiele jest jeszcze do zrobienia i jak ważne wyzwania przed wami stoją - powiedział na zakończenie wizyty w szczecińskim porcie Sebastian Schroeder.
Inf.na podst. komunikatu ZMPSiŚ

Wpis opublikowaliśmy 11 maja 2010

LOT-em do Moskwy

Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, pełniący obowiązki prezydenta Polski od dzisiejszego ranka przebywa w Moskwie z dwudniową wizytą związaną z uroczystymi obchodami 65. rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. Na potrzeby tej wizyty został wyczarterowany od PP LOT samolot Embraer 170 (E170) z cywilną załogą.

Jest to samolot odrzutowy średniego (regionalnego) zasięgu do 3,7 tys. km produkcji brazylijskiej. Może zabrać maksymalnie 70 pasażerów.

Pierwszych użytkownikiem E170 był polski LOT. Pierwszy komercyjny lot odbył się w marcu 2004 r z Warszawy do Wiednia.

Polski przewoźnik ma na stanie 10 samolotów Embraer 170, w tym 4 w wersji E170 ST oraz 6 w wersji W170 LR. Posiada także kolejnych 10samolotów tego samego producenta – Embraer 175.

Foto: Marszałek wita się z dowódcą samolotu przed odlotem z Warszawy do Moskwy.

Więcej o samolocie i jego parametrach technicznych pod linkiem:

[URL="http://www.embraercommercialjets.com/img//download/138.pdf"]http://www.embraercommercialjets.com/img//download/138.pdf[/URL]

Marszałek Komorowski spotkał się z Dmitrijem Miedwiediewem, prezydentem Rosji wcześniej, niż zaplanowano. Na Kremlu odbędzie się także ceremonia wręczenia odznaczeń 20 osobom biorącym udział w działaniach podjętych przez stronę rosyjską po katastrofie pod Smoleńskiem.

Także dzisiaj, o godz. 18.15 marszałek Sejmu złoży kwiaty na Cmentarzu Dońskim. Następnie w polskiej ambasadzie w Moskwie Bronisław Komorowski podczas uroczystego przyjęcia, odznaczy obywateli rosyjskich zasłużonych w ujawnieniu prawdy o zbrodni katyńskiej. Podczas tej uroczystości nastąpi również przekazanie Polakom odnalezionego przez Rosjan na miejscu katastrofy polskiego samolotu – godła RP.

Foto: portal Interia (J. Turczyk, PAP)

Wpis opublikowaliśmy 8 maja 2010

Weterani na obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie – podróżują za darmo

65 rocznica zakończenia II wojny światowej, to nie tylko defilada na niespotykaną skalę na Placu Czerwonym w Moskwie, ale wielkie przedsięwzięcie logistyczne wobec weteranów Wojny Ojczyźnianej,jak nazywa się w Rosji tą wojnę.

Obchody na zorganizowane olbrzymią skalę będą poza Moskwą, także w Sankt Petersburgu (d. Leningradzie) oraz w Wołgogradzie (d. Stalingradzie) i tam przede wszystkim zaproszono weteranów Wojny Ojczyźnianej.

Weterani, interweniowali u prezydenta Miedwiediewa i do przyznanej im z okazji Dnia Zwycięstwa i 65.rocznicy zakończenia wojny, jednej darmowej podróży w obie strony na uroczyste obchody jakimkolwiek środkiem lokomocji, poprosili o dodatkowy bilet dla osoby towarzyszącej, co jest oczywiste, bowiem są to ludzie liczący ponad 80 lat.

Resort transportu Rosji czekał nieco na decyzję rządu, by owe udogodnienie wprowadzić w życie. Premier Putin postanowił stosowne dokumenty podpisać niezwłocznie. I tak się stało.

Ulga ta dotyczy wszystkich uczestników obchodów, tegorocznego Dnia Zwycięstwa – zaproszonych gości oraz weteranów i weteranów – niepełnosprawnych.

Dopracowywano procedury związane z otrzymaniem takiego darmowego biletu na przejazd wszystkimi środkami transportu – koleją,transportem wodnym, lotniczym i drogowym (autobusowym). Wystarczy zaświadczenie z Funduszu Rentowego i dokument tożsamości, które trzeba będzie okazać przy kupnie biletu. W przypadku obywateli WPN, czyli dawnych republik radzieckich,gdzie też mieszkają zaproszeni na obchody do Moskwy weterani II wojny światowej, potrzebny będzie paszport i stosowne zaświadczenie.

Państwa zawarły wcześniej, w 2008 r.z Rosją stosowne umowy w tej sprawie. Wszyscy przewoźnicy, którzy obsłużą podróże weteranów, muszą do rosyjskiego resortu transportu, do 1 lipca tego roku, złożyć stosowne sprawozdania.

Ulgi te dotyczą wszystkich zaproszonych – łącznie z personelem towarzyszącym głowom państw WPN na uroczystościach w Moskwie.

Transport miejski dla weteranów i uczestników uroczystości świadczyć będzie usługi bezpłatne. Ich przejazdy refunduje budżet państwa. Jednocześnie, jak zapewnia federalny minister transportu Igor Lewitin, miejscy przewoźnicy z tej okazji nie podniosą cen, a kilka spółek przewozowych nawet je obniży.

Weterani przyjadą do Sankt Petersburga, gdzie spodziewa się ich około 2 tysięcy, do Moskwy i do Wołgogradu, dawnego Stalingradu, gdzie w czasie wielkiej bitwy o miasto w okresie od 17 lipca 1942 r do 2 lutego 1943 r poległo blisko pół miliona radzieckich żołnierzy, 650 tys. zostało rannych, zginęło ponad 40 tys. ludności cywilnej.

Po kontrofensywie radzieckiej, pod Stalingradem stanęło naprzeciwko siebie ponad milion żołnierzy po każdej ze stron – z jednej – armia niemiecka wspierana wojskami rumuńskimi,węgierskimi i włoskim, i z drugiej -wojska radzieckie Armii Czerwonej.

Niemcy w bitwie pod Stalingradem stracili ok. 750 tys. żołnierzy, którzy polegli lub zaginęli Do niewoli trafiło 91 tys.niemieckich żołnierzy. Tylko 5 tys. z nich wróciło z niewoli do Niemiec.

Bitwa o Stalingrad kończyła serię zwycięskich kampanii armii III Rzeszy i była decydującą w historii II wojny światowej. Samo miasto przeżyło jedną z największych tragedii w dziejach ludzkości, tak po stronie radzieckiej (śmierć dziesiątków tysięcy cywilów, od kul, głodu, zimna i chorób), jak i niemieckiej (zagłada całej armii), miasto zostało praktycznie całkowicie zniszczone.

Wpis opublikowaliśmy 5 maja 2010

„Ponadgabaryty” – szansa dla Szczecina

Spedytorzy od bardzo dawna zwracają uwagę, że port w Szczecinie może stać się regionalnym centrum przeładunków towarów ponad gabarytowych z tego względu, że jest portem morsko-rzecznym, Odra wprawdzie dosyć płytka, to zachowuje klasy żeglowności a tego typu ładunki najłatwiej jest dostarczać drogą wodną.

Ustalenie obecnie, jak duży jest wolumen przewozów transportem wodnym i obrót portowy ładunkami ponad gabarytowymi, sprawia wiele problemów. – Po rozproszeniu się firm spedytorskich na rynku przewozowym,brak jest danych dot. ładunków ponad gabarytowych – mówi Jerzy Wójtowicz prezes C. Hartwiga w Szczecinie. – Można powiedzieć, że jest generalnie mało.W opinii portowców w Szczecinie natomiast pewne asortymenty ładunków ponad gabarytowych w obrocie portowym wykazują systematyczną tendencję wzrostu.

- Ilość oferowanych „ponadgabarytów” jest duża –uważa również Zbigniew Deniusz, prezes spółki spedycyjnej Transbodo,która do 2008 roku była największym prywatnym armatorem żeglugi śródlądowej,nie wywodzącym się z dawnych państwowych firm żeglugowych. – Przypuszczam jednak, że do realizacji dochodzi nie więcej niż 2 lub 3 razy miesięcznie.Wynika to głównie z bardzo małej ilości punktów za/wyładowczych. Jeżeli zleceniodawca ma dowieść „ponadgabaryt” dużo kilometrów i następnie powtórzyć to przy odbiorze to woli wykonać ten transport drogą lądową.

Spółki przeładowcze i zarządy portów morskich w Polsce swoje obroty szacują i określają w tonach, spedytorzy zasłaniają się tajemnicą handlową i nie zdradzają ile takich ładunków obsłużyli, z reguły także swoje obroty ładunkowe podają wg wagi.

- Do przełomu lat 1989/1990 robiliśmy wszystkie„ponadgabaryty” – przypomina szef szczecińskiego Hartwiga. – Było dużo inwestycji przemysłowych w Polsce. Drogą morską trafiały do kraju kompletne obiekty przemysłowe i całe linie technologiczne, zwłaszcza w latach 1970-80.Drogą morską z Francji dotarła linia technologiczne do fabryki chemicznej w Policach, w 90-tych z Włoch do zakładów petrochemicznych w Płocku. Także elementy cementowni Górażdże przywieziono z zagranicy statkami.

Polska eksportowała nie tylko importowała, ale też sama eksportowała całe obiekty przemysłowe. W latach 70-tych drogą morską przez polskie porty dostarczała elementy rafinerii do Republiki Kongo, urządzenia do kopalni- Nigerii, elektrownię – do Libii. Jeszcze w latach 90-tych eksportowaliśmy drogą morską urządzenia do kopalni miedzi w Kongo.

Po roku 1989 r. skończył się spedytorski monopol Hartwiga,rynek się rozproszył, powstało wiele spółek spedytorskich. Niewiele z nich jednak podejmuje się obsługi tego typu ładunków. Czasami trzeba roku, by przygotować całą logistykę przewozu.

- By przewieźć zbiornik o długości 80 m z Opola do Płocka,spławiliśmy go Odrą barką, w Szczecinie przeładowaliśmy na ponton morski i wzdłuż wybrzeża popłynął do Gdańska, tam znowu został przeładowany na barkę i popłynął w górę rzeki. Przy czym we Włocławku była spiętrzana woda na Wiśle,byśmy mogli ze zbiornikiem przepłynąć pod mostami –wspomina inż. Franciszek Pluta, z-ca dyr. ds. obrotu portowego C.Hartwig Szczecin. – Przy spedycji elementów dla petrochemii zmuszeni byliśmy w Płocku ścinać drzewa, zbudować specjalne nabrzeże i doprowadzić do niego drogę.

Na Wiśle można przewóz wykonać dwa razy w roku na wiosennej lub jesiennej dużej wodzie. – Firma, która podejmuje się przewozów np. na trasie z Gdańska do Sandomierza bierze ze sobą w drogę koparkę na pontonie, by w niektórych miejscach przekopać mieliznę i popłynąć dalej – dodaje Zbigniew Deniusz.- Dodatkowo występujące inne utrudnienia jak: mała woda, duża woda, przerwy zimowe, zamknięcia szlaku ze względu na remonty lub awarie, a nawet miałem przypadek zamknięcia szlaku żeglownego trzy dni przed zawodami kajakowymi, aby barka nie pomieszała wody kajakarzom; to też zniechęca kontrahentów do korzystania z tego transportu.

Obecnie szczeciński Hartwig podejmuje się spedycji z wykorzystaniem wszelkich gałęzi transportu oraz portów – dużych zbiorników,instalacji, części konstrukcji. W latach 2006 – 2008 zajmował się spedycją na rzecz stoczni szczecińskiej – do Wietnamu organizował przewóz w częściach kontenerowców ze Szczecina, z Chin – elementów statków, które montowano w Szczecinie.

Przeładunki towarów ponad gabarytowych są wykonywane w Szczecinie przede wszystkim przez – DB Port Szczecin, spółkę, która zajmuje się portowym obrotem drobnicy. Na ogół na jej nabrzeża trafiają ładunki idące na eksport – wspomniane elementy konstrukcyjne i dźwigów, trafostacje, transformatory,ciężki sprzęt samojezdny. Śmigła do elektrowni wiatrowych trafiają do szczecińskiego portu, tak w imporcie, jak i w eksporcie. Ostatni ładunek,dzięki polityce eksportowej fabryki LM Glasfiber w Goleniowie cechują regularne dostawy przez port w Szczecinie klientom europejskim. Rocznie do portu trafia ich kilkaset sztuk.

W transporcie ładunków ponad gabarytowych sprawdza się Odra,zaliczana do międzynarodowych dróg wodnych – Ładunki ponad gabarytowe mogą być przewożone żeglugą śródlądową jedynie w określonych relacjach –przypomina Zbigniew Deniusz. – Z i do zespołu portów Szczecin – Świnoujście ładunki ponad gabarytowe można przewozić taborem żeglugi śródlądowej Odrą,Wartą i Notecią w kierunku Gliwic, Konina i Bydgoszczy. Z portów w Gdańsku i Gdyni Wisłą w kierunku Krakowa i odwrotnie. Z i do Niemiec poprzez wyjścia z kanałów Odra-Szprewa w EHS, Odra Hawela w Hohensaaten (Zatoń Górna) i Odrą Zachodnią przez Mescherin (koło Gryfina) oraz Anklam (Zalew Szczeciński). Prowadzone są też przewozy lokalne, np. po Górnej Wiśle (skanalizowanej).

Armatorzy rzeczni dzielą „ponadgabaryty” na lekkie i ciężkie. Pierwsze można załadować na każdą barkę, drugie wymagają jednostek wzmocnionych, najlepiej z certyfikatami PRS lub SUK. Wyparki do cukrowni,urządzenia i zbiorniki dla mleczarni i browarów, silosy, maszyny pralnicze itp.– to „ponadgabaryty” lekkie. O ciężkich, mówią wtedy, gdy nacisk na m2przekracza 5 ton np. urządzenia do elektrowni – transformatory, generatory oraz maszyny drogowe, prasy, konstrukcje mostów, dźwigi itp.

Głównym problemem z wykorzystaniem dróg wodnych w transporcie ładunków ponad gabarytowych jest głębokość śródlądowych szlaków żeglugowych i wyposażenie nabrzeży przeładunkowych w portach rzecznych,morsko-rzecznych i morskich.

Na Odrze i Warcie głębokości nawigacyjne regulują zrzuty wody ze zbiorników retencyjnych (tzw. fale). W przypadku płynięcia w dół rzeki,w kierunku Szczecina zdają one egzamin lepiej, niż w płynięciu w górę rzeki. Ze zrzutami wody są bardzo duże kłopoty. Jedynie zbiornik Mietków na Bystrzycy może tylko częściowo zasilać żeglugę. Inne zbiorniki nie są dla żeglugi. Nawiosnę np. po przejściu wiosennej dużej wody nie można zmieniać poziomu lustraze względów ekologicznych.

- Urządzenie specjalistyczne do wyładunku „ponadgabarytów”i elementów ciężkich mamy tylko w Groszowicach koło Opola – żali się prezes Deniusz. – Jest tam suwnica bramowa o udźwigu 400 ton. W Poznaniu kilka lat temu fabryka „Cegielski” wybudowała na Warcie nabrzeże do załadunku ciężkich silników, które można tam przeładować na barki dźwigami samochodowymi. Również porty morskie mają nabrzeża, na których dźwigami samochodowymi lub pływającym można wykonywać za/wyładunki. Poza tym – to wielka prowizorka polegająca na za/wyładunkach przez dźwigi samochodowe o bardzo dużym udźwigu i stojące daleko od nabrzeża. Niemcy do takich przewozów, budują specjalne nabrzeża i stawiają tam odpowiednie dźwigi. Najbliższe przykłady to nabrzeże w Berlinie w porcie Westhafen lub w Paray koło Magdeburga. W czerwcu 2007 r w morskim porcie handlowym Rostock oddano do użytkowania specjalne stanowisko (10) w basenie portowym C, odpowiednio wyposażone dla przeładunku towarów ponad gabarytowych i ciężkich.

Port w Szczecinie nie ma specjalnego wydzielonego stanowiska, niemniej jednak jest przygotowany do obsługi tych nietypowych ładunków. DB Port Szczecin dysponuje dla „ponadgabarytów” dwoma dźwigi typu Gottwald, jeden o nośności 50, a drugi 100 ton. – Fakt, w ostatnich latach poprawiło się wyposażenie portów – przyznaje Jerzy Wójtowicz. – Dawniej był jeden dźwig z demobilu USA, obecnie mamy pływającego GUCIA, od niedawna sąsamojezdne Gottwaldy, można ściągnąć z Trójmiasta pływającą MAJĘ, w ostateczności duże dźwigi z Holandii lub Danii o nośności kilku tysięcy ton.

Dla „ponadgabarytów” transport drogami wodnymi jest szalenie istotny. Koleją można przewieźć ładunek ciężki, ale nie za duży. Ogranicznikiem są skrajnie kolejowe. Pozostają rzeki, żegluga morska i przeładunki w portach.- Zaletą portu w Szczecinie jest Odra – twierdzi Jerzy Wójtowicz, – mimo,że wymaga wielu inwestycji, to jednak w przewozie ładunków ponad gabarytowych i ciężkich sprawdza się.

Transport z zaplecza stanowi sedno przy transporcie„ponadgabarytów”. – My się tym nie zajmujemy – albo jeden spedytor czuwa nad całą trasą i przeładunkiem, albo jeden dostarcza do portu, a drugi organizuje załadunek – stwierdzają szczecińscy dokerzy. – Jako że tego typu towary wymagają w obsłudze pełnego profesjonalizmu, współpraca z fachowcami z firm spedycyjnych jest samą przyjemnością.

Szczecin ma szansę stać się regionalnym centrum logistycznym dla tego typu ładunków. – Chyba już jest takim centrum – uważają portowcy. – Mocną stroną portu jest przede wszystkim położenie nad Odrą, która jest ważnym szlakiem komunikacyjnym dla „ponadgabarytów”. Mamy również sprzęt i doświadczoną kadrę.

Wpis opublikowaliśmy 5 maja 2010

Kwadratura koła

Zobacz koniecznie!