Dozór armatora

ŻEGLUGA MORSKA

BEZPIECZEŃSTWO ŻEGLUGI

O bezpieczeństwo statków dbają nie tylko służby kontrolne, ale także sami armatorzy, w dobrze pojętym ich interesie. W Polskiej Żegludze Morskiej temu zadaniu poświęca się przede wszystkim Dział Bezpieczeństwa Żeglugi, ale inne działy armatora także.

Ponieważ od nowego roku obowiązują nowe zasady inspekcji na statkach prowadzone przez PSC, podczas listopadowej narady „dowódczej” kapitanów i starszych mechaników,prowadzonej przez dyrektora pionu zarządzania PŻM Tadeusza Nieszczota – omówiono kilka zagadnień związanych z bezpieczeństwem – poza wyżej wspomnianymi zasadami kontroli PSC, także audyty ISM na statkach armatora oraz ,co ważne, problemy występujące w stosunkach międzyludzkich, a zwłaszcza agresji, o czym mówił psycholog armatora Józef Pilasiewicz.

- Do końca listopada na statkach szczecińskiego armatora przeprowadzono w sumie 248 inspekcji PSC w różnych regionach świata – poinformował kpt. ż. w. Ireneusz Gowin. – Inspekcje bez uchybień stanowiły 66%, pozostałe 34% to inspekcje, które wychwyciły uchybienia. W sumie ich było 338.

Dwa razy z powodu rażących uchybień doszło do zatrzymania statków PŻM. – Odnosząc się do wyników floty światowej,nasze statystyki, zarówno dotyczące uchybień, jak i zatrzymań są bardzo dobre– stwierdził kpt. Gowin.

Inspektorzy PSC zwracają uwagę nawet na drobiazgi, jak np. popękane osłonki anten VHF GMDSS, brak testów oświetlania awaryjnego podczas alarmów czy nawet na przepalone żarówki w oświetleniu statku. Armator przypomniał kierownictwu statków, by na takie drobiazgi byli uczuleni.

Częstymi uchybieniami, na jakie zwracają uwagę inspektorzy są rozbieżności w wyposażeniu statku a zapisami w stosownych załącznikach certyfikatów. Dlatego też armator zwrócił się z prośbą do kapitanów, by zwracali szczególną uwagę przy wymianie wyposażenia na statku i uwzględniali tę wymianę przy wystawianiu nowych certyfikatów dla statku.

Poza kontrolami PSC, armator przeprowadza także okresowe audyty statków. Takim audytom, pod koniec ub. roku poddano m.in. m/s „Pomorze Zachodnie”, m/s „Ziemia Górnośląska” i m/s „Ziemia Cieszyńska”. Pełnomocnik dyrektora naczelnego ds. Kodu ISM, kpt. ż. w. Jerzy Lipiński zauważył podczas kontroli pewne uchybienia które się powtarzają. Na jednym ze statków zauważył niesprawny silnik szalupy.- Jest to zjawisko, – twierdzi – które notowano już wcześniej na innych statkach. Powtarza się problem z brakiem znajomości działania anten, urządzeń GMDSS i innych urządzeń nawigacyjnych na pokładzie pelengowym.

Z innych uchybień stwierdzono m.in. złe prowadzenie dziennika utrzymania i konserwacji urządzeń pracujących na mostku. Dział Bezpieczeństwa ŻeglugiPŻM wkłada wiele pracy, by ten dziennik był niejako narzędziem wymuszającym konkretne działania. Niestety, jak zauważa kpt. Lipiński, nie wszyscy podchodzą rzetelnie do swoich obowiązków.

Inne uchybienia,przede wszystkim II oficerów, którzy nie zajmują się należycie systemem GMDSS dot. nadawania disstress call w Inmarsat C.

Inspekcje PSC i kontrole ISM, wskazują na takie powtarzające się uchybienia jak brudne zęzy czy ogólnie brudna siłownia. Szczególnie widoczny w zęzach pod agregatami.Kolejnym problemem jest zaniedbywana wentylacja. Załogi skarżą się na brak klimatyzacji, ale czasami jest to wina samych mechaników.

Najbardziej zbulwersował kpt. Lipińskiego fakt, że na jednym ze statków, podczas audytu zewnętrznego po trzymiesięcznym pobycie na stoczni, znalazł aż pięć niezgodności i sześć tzw. obserwacji. – To był prawdziwy szok – mówił podczas narady kapitanów i starszych mechaników.- Tonie do pomyślenia, by ktoś nie dopilnował tego, co powinno być zrobione w stoczni. W zarządzeniu armatora (ND) wyraźnie jest napisane, że kierownikiem nadzoru technicznego jest inżynier techniczny. Ale z drugiej strony, kapitan również powinien zdawać sobie sprawę, że to właśnie on będzie potem dowodził statkiem i będzie odpowiedzialny za wszystkie uchybienia.

Armator skierował apel do dowódców statków, by uważniej przyglądali się jakość i wykonywanych remontów, a jeśli zauważą jakiekolwiek uchybienia, mają je zgłaszać do pełnomocnika ds. Kodu ISM, czyli do kapitana Lipińskiego lub bezpośrednio do Głównego Inżyniera PŻM.

Osobnym zagadnieniem są badania grubości kadłuba statku w przypadku korozji. Zwrócono uwagę, by na statku były wszystkie wymagane dokumenty na ten temat, obrazujące badania kadłuba w sposób ciągły.

Kapitan Jerzy Lipiński, podsumowując swoje wystąpienie na konferencji stwierdził, żepomimo uwag, jakie zgłosił publicznie, generalnie przestrzeganie Kodu ISM na statkach PŻM jest dobre, co znajduje obraz w bardzo nielicznych uchybieniach tego typu notowanych przez służby PSC.Również specjalista ds. Kodu ISM, kpt. ż. w. Kondrat Karpowicz, który miesiąc wcześniej, na podobnej naradzie omawiał przestrzeganie Kodu ISM, nie miał większych zastrzeżeń.

Obaj kapitanowie zauważyli, że najczęściej powtarzającym się niedociągnięciem III oficera jest brak znajomości terminów ważności sprzętu ratunkowego.

Armator uczulił zatem dowództwo statków na ten fakt i przypomniał, że np. na ubrania ratunkowe wymagają co trzy lata atestu na ich szczelność. Wprawdzie w czasie prowadzony kontroli nie stwierdzono braku takich atestów, ale III oficer nie wiedział, kiedy je przeprowadzono po raz ostatni. Podobnie było w przypadku testów awaryjnego wychylania żurawików szalup.

Z innych braków, zauważono problemy wśród oficerów z …włączaniem oświetlenia awaryjnego. Stwierdzono też słabe zainteresowanie astronawigacją i brak wiedzy na jej temat. A jest to istotne dla nawigacji w przypadku awarii urządzeń elektronicznych na statku.

Problemy ujawnione podczas różnych kontroli na statkach PŻM obrazują pewien poziom zachowań i wiedzy ludzi wyniesiony czy to z domów rodzinnych (bałagan,tolerowanie brudu, brak odpowiedzialności za powierzony sprzęt), bądź też poziom morskiego nauczania, co obrazuje m.in. niechęć do astronawigacji czynie znajomość testów dot. sprzętu ratunkowego. Bywa, że kapitanowie nie do końca mają świadomość, jakie niesie ryzyko braku przestrzegania bezpieczeństwa na statku.

Emerytowany kapitan zPŻM w wierszu „Kapitańska wigilia 2009” tak napisał (…) Ląd co kilka dni witany jest postrachem marynarzy. Chodzi każdyniewyspany, bo z inspekcją musi gwarzyć. Miast odetchnąć krotką chwilę dokontroli jest wzywany. Poszukują mu uchybień, postój będzie zmarnowany.

Wpis opublikowaliśmy 16 marca 2011

Kwadratura koła

Zobacz koniecznie!