PORTY BAŁTYCKIE
Port w Rostoku został okrzyknięty przez PiS – śmiertelnym rywalem zespołu portowego Szczecin-Świnoujście, zwłaszcza Szczecina. Warto, zatem przyglądnąć się temu rywalowi zza miedzy i zobaczyć jak wygląda jego ekonomiczna kondycja, co Niemcy uznali za jego niewątpliwe walory i jak je konsekwentnie i skutecznie rozwijają. Warto też zastanowić czy nasze obawy są słuszne i co jest mocną stroną zaodrzańskiego sąsiada.
Port w Rostoku w rzeczywistości jest także zespołem portowym, w obrębie, którego pracuje także port handlowy- towarowy i pasażerski, terminale przyportowego przemysłu rolnego i chemicznego z własnymi nabrzeżami. Port rostocki miniony rok zakończył obrotem 25, 3 mln ton ładunków(brutto), w tym: sam port handlowy przeładował 23, 7 mln ton, pozostałe organizmy gospodarcze, jak port rybacki, chemiczny i reszta – 1, 6 mln ton ładunków. W stosunku do 2009 r. – jest to wzrost obrotów o 10%.
Morski port handlowy Rostock
Obroty portu handlowego w stosunku do2009 r., w ub. roku wzrosły o 6% i wyniosły, jak podano wyżej – 23, 7 mln ton ładunków.– Krok po kroku pokonujemy załamanie kryzysowe, nie mniej jednak do rekordowego poziomu obrotów z 2008 r., mamy jeszcze daleko – mówi Ulrich Bauermeister, prezes zarządu portu (Hafen-Entwicklungsgesellschaft Rostock mbH), – chociaż tempo wzrostu jest zadawalające.
Obrót ładunkami płynnymi odnotował wzrost o 15 %, do 4, 6 mln ton. W ładunkach suchych masowych także odnotowano wzrost, o 11%, zysk netto 6 mln ton został osiągnięty.
- Wciągu najbliższych lat, obroty w tych dwóch ważnych asortymentach ładunków powinny się ustabilizować, a pogłębienie toru podejściowego do portu pozwoli nam je nadal powiększać – uważa Ulrich Bauermeister.
Ładunki kolejowe, obsługiwane w porcie rostockim przez promy i statki ro-ro, w stosunku do roku 2009 (11, 8 mln ton) także wzrosły, i wyniosły 12, 7 mln ton. Ale nie przekroczyły rekordowego 2008 r.,gdy ładunki kolejowe wyniosły – 18 mln ton.
- Kryzys gospodarki światowej, w 2009r. nie oszczędził portu w Rostoku – przyznaje prezes zarządu portu. – Ale, podstawową zasadą przy załamaniu gospodarczym, jest to, by ruch towarowy rozwijał się dwa razy szybciej niż Produkt Krajowy Brutto (PKB) i my się tej zasady trzymamy. Idziemy w tym kierunku.
W ogólnym obrocie portowym aż 54% to tzw.,ładunki toczone,mobilne (na samochodach i wagonach kolejowych) obsługiwane przez promy i jednostki ro-ro. Liczba pasażerów przewiezionych w ub. roku na liniach do Danii, Szwecji, Finlandii i Polski wahała się w granicach (na poszczególnych liniach) od 40 tys. do 2 mln 60 tys. osób. Na linii Rostock Trelleborg odnotowano lekki wzrost, tak samo do portów duńskich, na linii do Finlandii natomiast nastąpił lekki spadek liczby pasażerów.
W 2010r. Rostok obsłużył 7451statków typu ro-ro, tankowców, statków handlowych i wycieczkowych oraz 516 4promy.
Rostok największym portem kolejowym na Bałtyku
Główną cecha portu rostockiego, różniącego go od zespołu portowego Szczecin-Świnoujście są jego bardzo dobre relacje z transportem kolejowym, tak w obsłudze zaplecza, jak i przewozach morskich ładunków w wagonach. Dla niemieckiego kolejowego przewoźnika towarowego DB Schenker, lidera nie tylko na rynku krajowym kolejowych przewozów towarowych, Rostok jest największym bałtyckim portem przeładunkowym.
– W2010 r. przez Rostok przeszło 8,8 tys. naszych pociągów z 156 tys. pustych i załadowanych wagonów – informuje dr Bernd-R.Pahnke,szef Północnego Oddziału DB Mobility Logistics AG. – Wynik ten potwierdza,że dla DB Schenker Rostok jest największym portem towarowym na Bałtyku.
W porcie obsłużono minionego roku 3,9mln ton ładunków przewiezionych transportem państwowych Niemieckich Kolei.(DB Schenker).
- Koleje prywatne natomiast przez port w Rostoku przewiozły 800 tys. ton ładunków importowanych i eksportowanych, a to oznacza,że jedna piąta ładunków z obrotu portowego – 4,7 mln ton, jest obsługiwana transportem kolejowym – wyjaśnia Ulrich Bauermeister. – Po zakończeniu prac na modernizacyjnych linii kolejowej Rostock – Berlin, kolejowa obsługa naszego zaplecza znacznie wzrośnie.Dzięki tym inwestycjom port w Rostoku przeobraża się z uniwersalnego portu handlowego w multimodalny węzeł transportowy na niemieckim wybrzeżu Morza Bałtyckiego.
Wzrost transportu w systemie ro-ro i intermodalnym
W minionym roku, w porcie rostockim obsłużono11,5 mln ton ładunków w ruchu promowym (wzrost o 12%) i 1,2 mln ton (spadek o 17%) w ruchu statków ro-ro. Spadek spowodowany był ustawianiem linii żeglugowej do Ventsplis na Litwie na początki minionego roku.
W relacjach z Europa północną w obsłudze osobowego transportu samochodowego, po zapaści powoli wzrastają ich przewozy z 302 905 samochodów w 2009 do 318 834 samochodów w 2010 r.W 2008 promy i statki ro-ro wpływające i wypływające z Rostoku przewiozły419 748 samochodów.
Również w przewozach trailerów (TIR-ów) odnotowano wzrost z 85 434 trailerów w 2009 do 104 306.Odnotowano za to straty w przewozach wagonów kolejowych w żegludze promowej w relacji Rostock – Trelleborg, z 7686 wagonów w 2009 do 6746 w ub. roku.
W terminalu obsługującym transport kombinowany,ruch towarowy po raz pierwszy ponad 70 tys. jednostek ładunkowych (70.583 szt.) o łącznym tonażu 1,4 mln ton,co daje 11% wzrost obrotów.
Tygodniowo Rostok obsługuje 26 pociągów stałych intermodalnych połączeń kolejowych – 13 w relacji Rostock-Verona, 6 pociągów relacji Rostock – Duisburg/Hamburg, 5 w relacji Rostock – Basel i dwa pociągi w relacji Rostock-Wels.
Przeładunki papieru
W ub. roku obsłużono w porcie rostockim 341,7 tys. ton papieru i wyrobów celulozowych. Więcej niż w roku 2009 (337,5 tys. ton), ale mniej niż w 2008 (470 tys. ton). Rostocki oddział spółki handlowej – UPM Kymmene odnotował w porcie rostockim obrót 333 tys. ton papieru.Papier z importu pochodził z Finlandii, eksportowy płynął z Rostocku do Wielkiej Brytanii i USA. Natomiast spółka Rostock Logistics Baltic Lloyd przeładowała – 8,7 tys. ton papieru przywiezionego ze Szwecji.
Inwestycje prowadzone przez Zarząd Portu Rostock
(Hafen-Entwicklungsgesellschaft Rostock)
Władze portowe zainwestowały w ub.roku 38 mln euro w infrastrukturę portową.
Budowa nabrzeży nr 37 i 25 pochłonęła w ub. roku 10 mln euro. Ponad 15 mln euro wydano na rozwój obszaru portowego w rejonie Pirsu III. Pirs I Południowy jest przygotowywany do strategicznej transformacji. Powstanie tam Terminal Promowy na obszarze 4 ha. Jego koszt szacowany jest na 2,5 mln euro.
Prowadzono prace związane z rozbudową i modernizacją energetycznej sieci średniego napięcia i budowanie nowych stacji podłączy wysokiego napięcia na linii port – Niemcy zachodnie. Inwestycje te pochłonęły łącznie 6,5 mln euro. – Inwestycje te poprawiły nie tylko bezpieczeństwo dostaw energii do portu, ale też stworzyły możliwość zakupów energii po konkurencyjnej cenie, co daje gwarancję wysokiej,jakości pracy przemysłom przyportowym – stwierdził Ulrich Bauermeister.
2 mln euro wydano w porcie rostockim na remonty dróg, mediów technicznych, budynków, i rekultywacje gruntów.Odnowiono całkowicie nabrzeża 61- 63.
Zarząd Portu Rostock planuje w 2011 r.zainwestować ok. 50 mln euro. Z tego 15 mln euro na przedłużenie północne Pirsu III. Prace zostały rozpoczęte w 2010 r., budowa ma być zakończona w 2012 r.Jednocześnie, w styczniu tego roku rozpoczęto budowę nowego miejsca postojowego– nabrzeża nr 15 przy południowej części Pirsu III. Ta inwestycja pochłonie 6mln euro.
Kolejne duże inwestycje to – remont i modernizacja mostu przy nabrzeżu nr 3 i 4 w porcie naftowym oraz przebudowa nabrzeża nr 5 w tym porcie. Wszystkie te prace kosztować będą 2 mln euro.
Budowa dojazdu wschodniego do strefy wolnocłowej,przeznaczonej dla statków wycieczkowych cumujących w Warnemünde – to kolejna inwestycja warta 2,5 mln euro.
Do końca 2012 r. port wyda 1,7 mln euro na budowę punktu odbioru ścieków ze statków.
Ponad to w planach inwestycyjnych portu jest budowa nowego terminalu promowego przy nabrzeżach nr 65 i 67 i połączenia drogowego (linku autostradowego) do autostrady we wschodniej części portu.Zezwolenia na budowę tych obiektów wydano już w 2010 r.
Przebudowa portu promowego
Jednym z największych zadań inwestycyjnych w porcie rostockim jest całkowita przebudowa portu promowego.Jego rozpoczęcie przypada na 2011 r. Wszystkie plany i projekty są już gotowe.Inwestycja rozpoczyna się budową nabrzeża nr 54 – promowego. Kolejnym etapem będzie budowa całkowicie nowej linii odpraw w terminalu, oraz nowych przestrzeni usprawniających płynny ruch pasażerski w terminalu. Transformacja portu promowego związana jest z koniecznością częściowej rozbiórki terminalu i budowaniu nowych części. Stary budynek terminalu i hala odpraw nr 8 przy Pirsie I – zostaną rozebrane i zastąpione nowymi. Koszt tej modernizacji wyniesie 25 mln euro.
- Rozbudowa utrzymanie infrastruktury portowej jest stałym trendem wszystkich zainteresowanych stron, tak zarządu portu, jak i spółek eksploatacyjnych czy przemysłów przyportowych – stwierdza prezes Bauermeister. – Działania te powinny spełniać wymogi naszych klientów i zwiększać produktywności portu. Kładziemy specjalny nacisk na rozwój w granicach portu, nawet wtedy, rozbudowa infrastruktury jest kosztowna i wymaga zaanektowania sąsiednich gruntów dla wymaganego minimum.
Turystyka morska i port pasażerski w Rostocku pod naukowym nadzorem
Pasażerowie i członkowie załóg wycieczkowców zostawili w ub. roku w Warnemünde, Rostocku i w całym Meklemburgii-Pomorzu Przednim – niebagatelną kwotę 6,9 mln euro. Jest jeden z wyników zakrojonych na szeroka skale badań naukowych.
Niemcy nim przystąpią do jakiegokolwiek dużego przedsięwzięcia inwestycyjnego, najpierw przeprowadzają bardzo szczegółowe analizy badania i rozpoznania.Tak samo postąpiono w przypadku występujących coraz silniej relacji między portami Rostock-Warnemunde a rozwojem turystyki morskiej zwłaszcza związanej z rejsami po morzach i oceanach.
Badanie takie przeprowadził Bałtycki Instytut Marketingu, Transportu i Turystyki na Uniwersytecie Rostockim, w okres od maja do września ub. roku. Badaniom ankietowym poddano 1149 podróżnych i 445 członków załóg różnych armatorów.
- W 2010 r. zarejestrowano 177 tys. turystów morskich, podróżujących na statkach wycieczkowych, które zawitały do porów Warnemünde i Rostocku, w natomiast ruch pasażerski w portach oscylował w granicy 350 tys. osób. 33 różne statki wycieczkowe reprezentowały 26 armatorów cruisów, które złożyły 114 wizyt u ujścia rzeki Warnow – informuje Ulrich Bauermeister.
Najbardziej popularni niemieccy i zagraniczni armatorzy żeglugi wycieczkowej (cruise shopping) mieli w minionym sezonie 75 połączeń z Warnemünde, natomiast 33 razy pasażerowie rozpoczynali lub kończyli rejs tym porcie. Tych ostatnich turystów było 132 tys. oraz 45 tys. trustów „tranzytowych” przesiadających się ze statku na statek.
- Zgodnie z badaniami, jakie były przeprowadzone w tym sezonie wycieczkowym, turyści zostawili w regionie 2,4 mln euro, pasażerowie, którzy wysiadali, wsiadali lub się przesiadali na statkach – 2,6 mln euro a członkowie załóg 1,9 mln euro w obu portach, tj. w Rostocku i Warnemünde – dodaje prezes Bauermeister.
Ciekawy jest też profil narodowościowy pasażerów wycieczkowców schodzących na ląd. Przy pomocy przeprowadzonych badań ustalono, że na ląd schodzi z cumującego wycieczkowca 38,5% Brytyjczyków, 35,5 turystów z Ameryki, w tym 27,4 z USA oraz 17,7 % Europejczyków (z wyłączeniem Brytyjczyków i Niemców). Natomiast w gronie 45 tys. przesiadających się pasażerów – 95,4% stanowią Niemcy.
W ub. roku 74 tys. ludzi liczyły załogi wszystkich wycieczkowców, ponad połowa (52,4%) z nich schodzi na ląd, przede wszystkim z tych, które przybyły z Azji. Z tych, które przybyły z Europy – prawie jedna trzecia ( 29,1%) załóg schodzi na ląd. Najbardziej przywiązani do statku są Amerykanie, na ląd schodzi zaledwie 14,1% załogi.
Ustalono też średnią wieku pasażerów wycieczkowców. Na statkach w gronie pasażerów średnia ta wynosiła 58,5 lat,natomiast w gronie turystów wsiadających i wysiadających w Warnemünde, przeważnie Niemców, średnia ta wynosiła 53,7 lat.
Jest to istotne dla obsługi pasażera,który korzysta z portu pasażerskiego, bowiem do jego potrzeb czy to fizycznych,psychicznych czy też intelektualnych przygotowywane są terminale odpraw pasażerskich.
Port Rostock-Warnemünde uzyskał wysokie noty aprobaty ze strony pasażerów i załóg wycieczkowców. W skali ocen od 1 do 5 (1 – to zadowolony,5 – to niezadowolony), średnia ocena wyniosła 1,2. Wymiany pasażerów na wycieczkowcu w porcie – uzyskała ocenę 1,9, natomiast wymiana załóg – 1,4. Dodatkowe punkty zdobył port za obsługę i informację turystyczną łącznie z mapami w języku angielskim.
Oczywiście odnotowano też uwagi krytyczne. Dotyczyły one godzin otwarcia sklepów i muzeów, pogody, nawet wandalskiego graffiti na ścianach domów. Wszyscy niemieccy turyści, jak jeden mąż krytykowali parking w Warnemünde, a wielu innych turystów podziemne przejście dla pieszych.
Zbadano także zainteresowania turystów morskich, jakie przejawiali w czasie pobytu w porcie.
Z grona 132 pasażerów zagranicznych, ok.30% skorzystało z wycieczek do Berlina, taki sam procent skorzystał ze zwiedzania Rostoku z przewodnikiem, natomiast ok. 40% zwiedzało Rostok i Warnemünde we własnym zakresie.
41, 5% badanych pasażerów wycieczkowców postulowało o poprawę informacji turystycznej, oraz o pomoc w terminalach lub w czasie rejsów.
- Żegluga pasażerska w naszym porcie nie jest tylko krajowym i międzynarodowym znakiem firmowym Rostocku i Meklemburgii – Pomorze Przedniego, ale zapewnia znaczącą wartość dodaną – uważa szef portu –Duże inwestycje, takie jak budowa Cruise Center Warnemünde, czy nowego miejsca postojowego dla wycieczkowców P8 w basenie dawnej stoczni, jak wiele innych jeszcze działań, są prowadzonego to,by przekonać zagranicznych armatorów, jak bardzo w ostatnich latach poprawiły się warunki dla turystyki morskiej.
Do takich działań Ulrich Bauermeister zaliczył też rozwiniecie innych projektów inwestycyjnych w porcie. M.in. budowę nowego połączenia autostradowego z portu do centrum miasta, które zostanie ukończone w przyszłym roku. Wspomina już przepompownia dla ścieków statkowych i poprawa systemu kanalizacji w porcie (do 2012 r.), pogłębienia kanału przy basenie stoczniowym, rozbudowa linii kolejowej Rostok – Berlin (2012 r.) i Rostok –Szczecin (2013 r.), przebudowa stacji w Warnemünde i ułożenie chodnika na poziomie gruntu, co poprawi płynność ruchu i zwiększy atrakcyjność portu pasażerskiego.
Rekordowy rok wycieczkowców
W bieżącym sezonie turystycznym zapowiedziano 161 wizyt 33 oceanicznych statków wycieczkowych z 24 linii żeglugowych.Jest to portu Rostock-Warnemünde swoisty rekord. Planowany jest przyjazd ok.pół miliona turystów z całego świata, czego ok. 250 tys. będzie zaokrętowanych w Rostocku. – Nigdy wcześniej Cruise Lines nie traktował portu w Warnemünde, jako portu pasażerskiego. Działalność naszego portu w Rostocku, jako portu dla oceanicznych wycieczkowców datuje się od 2002 r. i stale rozwija – przyznaje Ulrich Bauermeister.
Sezon wycieczkowców rozpoczyna się 20 kwietnie przypłynięciem z Ablegen do Rostoku cruisa m/v „Marco Polo” o długości 175 m. Planowane zakończenie sezonu przypadnie na 2 października.
Na 161 wizyt wycieczkowców, w 50. Pasażerowie rozpoczyna rejs w Rostocku lub następuje na statku wymiana pasażerów. Niemiecki armator Rostock AIDA Cruises po raz pierwszy z dwoma statkami – m/v „ AIDAsol” i m/v” AIDAblu” rusza z Warnemünde w rejsy po Bałtyku – 21 razy. Amerykański armator Norwegian Cruise Line i włoski – Costa, zawitają swoimi statkami, co najmniej dwukrotnie w Rostocku 24 maja i 4 września. Po raz pierwszy do Warnowmünde zawitają m/v „AIDAsol”, m/v „Empress”, m/v „Marina”, m/v „Azura”,m/v „Wind Spirit” i m/v „Vision of the Seas”. Aż 18 razy będzie witany w porcie m/v ”Empres”, 16 razy m/v „Pullmantur Cruises” i m/v ”AIDAsol”, 15 razy zacumuje „Norwegian Sun” jeden raz mniej m/v ”Costa Atlantica”. 11 razy będzie „Emerald Princess”.
- W 2011 jesteśmy nie tylko najbardziej popularnym niemieckim portem pasażerskim,ale też mamy najwięcej do zaoferowania miejsc dla amatorów morskiej turystyki na niemieckich statkach wycieczkowych – mówi z dumą prezes Ulrich Bauermeister.
Wsparcie z Unii Europejskiej
Komisja Europejska 21 lutego przyjęła projekty dot. rozbudowy transeuropejskiej sieci transportowej (TEN-T) na ogólna kwotę 170 mln euro. W 2010 r. w ramach tzw. trzeciego, oddzielnego zgłoszenia uczestniczyły 24 państwa z 51 wnioskami inwestycyjnymi.
Z łącznej kwoty 170 mln euro, 24,5 mln euro przeznaczono na rozwój połączenia morskiego między Rostokiem a Gedser (Dania), w ramach ogólnego planu rozwoju autostrad morskich na Bałtyku.
Więcej informacji na ten temat: [URL="http://ec.europa.eu/tentea"]http://ec.europa.eu/tentea[/URL]
KOMENTARZ
W czasie, gdy Polska toczyła potężne, aczkolwiek irracjonalne, boje z gazociągiem Nord Stream, a byli stoczniowcy biadolili, łącznie z parlamentarzystami i władzami regionalnymi, że w basenach stoczniowych pusto i nic się nie dzieje – nasi sąsiedzi zza Odry prowadzili badania,jak zachęcić krajowych i zagranicznych armatorów potężnych cruisów, by chcieli coraz częściej zawijać do Rostocku. Zastanawiali się, czym usatysfakcjonować pasażerów dużych wycieczkowców, w co zainwestować w porcie, by obsługa takich statków była sprawniejsza i pełniejsza. Jak zagospodarować baseny postyczniowe dla potrzeb turystyki morskiej, tak by mogły tam przybijać duże wycieczkowce.
Oczywiście na realnym sezonie turystycznym obliczyli też, ile to euro tacy turyści morscy i załogi wycieczkowców zostawiają w ich mieście portowym i regionie.
Nie przypominam sobie, by podobne badania przeprowadził Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
Poza badaniami prowadzili też potężne inwestycje portowe, by tym wszystkim ujawnionym czy domyślnym potrzebom sprostać.
Rostok został wykreowany na największy niemiecki port pasażerski, a przy współpracy narodowego przewoźnika kolejowego – DB Schenker – na największy kolejowy port handlowy dla Niemców na Bałtyku.
Zespół portowy Szczecin i Świnoujście także ma, jako jedyny w kraju połączenie morskie dla transportu kolejowego,ale nie zauważyłam, by prowadzone były jakiekolwiek skoncentrowane działania by Szczecin wypromować na największy port kolejowy Polski na Bałtyku.
I jeszcze jedno, co różni nas tak bardzo od Niemców – oni robią badania, m.in. przy pomocy uczelni wyższych – w konkretnym celu, by je potem wykorzystać realnie.
Zlecono m.in. ustalenie średniego wieku pasażerów wycieczkowców, by pod potrzeby ludzi, w tym wypadku starszych – usprawnić ich obsługę w terminalu pasażerskim – dostosować poczekanie,sanitariaty, zapewnić obsługę medyczną, pomoc w poruszaniu się, zmienić schemat przestrzenny, by łatwiej było im się poruszać, powiesić odpowiedniej wielkości napisy informacyjne, przeszkolić personel, ale i także dostosować wszystko, co na zewnątrz – dojazdy do portu, chodniki, przejścia, a nawet asortyment w sklepikach na obszarze terminalu i ofertę turystyczną na lądzie.
To są czasem drobiazgi,ale mające niebagatelny wpływ na ruch pasażerski w takim porcie pasażerskim jak Rostock-Warnemünde.
Innym przykładem jest np. modernizacja sieci energetycznej w porcie. Sprawa była prosta – w porcie rozwijają się przemysły przyportowe, m.in. duża rafineria olejów roślinnych. Potrzebny jest szerszy dostęp o taniej energii.
Ten pragmatyczny, gospodarki stosunek do rozwoju portu w Rostoku – realnymi planami, strategiami i owocuje konkretnymi inwestycjami.
Upolitycznienie strategii rozwoju portów jak to ma miejsce w Szczecinie i Świnoujściu – to niepotrzebne awantury i bezpowrotna strata czasu.
Warto to w naszym kraju wreszcie dostrzegać.